Optymalna sala szkoleniowa – jak ją znaleźć i nie zwariować?

27 listopada 2019

Optymalna sala szkoleniowa – jak ją znaleźć i nie zwariować?

sala szkoleniowa w centrum WarszawyWyobraźmy sobie sytuację, w której chcielibyśmy w spokoju przedstawić naszemu zespołowi nowe narzędzie, które przykładowo usprawni naszą pracę, ale nie mamy przestrzeni biurowej na kilkugodzinne spotkanie działowe, a czas nas goni. Potrzebna nam wówczas odpowiednia sala szkoleniowa.
Znalezienie takiej sali wydaje się pozornie proste, ale w praktyce już tak łatwo nie jest.
Pozwolimy sobie podzielić się nieco naszym doświadczeniem.

Cel – prosta sala szkoleniowa. Od czego zacząć?

Lokalizacja

Rynek krótkoterminowych wynajmów sal szkoleniowych, bądź konferencyjnych jest na pewno niezwykle nasycony i nie ma w tym niczego złego. Dobrze jest mieć wybór. Przysłowiowe „schody” zaczynają się jednak, gdy zapomnimy o kilku ważnych szczegółach.
Najważniejsze jest umiejscowienie. Warto poświęcić chwilę na zastanowienie się, w której części miasta chcemy zorganizować spotkanie, czy też szkolenie. Optymalnie by było, gdyby sala szkoleniowa znajdowała się nieopodal naszego biura, ale nie zawsze jest to możliwe i musimy znaleźć zastępczą lokalizację. Opcji jest wiele więc na pewno znajdziemy coś w interesującej okolicy.

Dojazd i parking

Ustaliliśmy mniej więcej miejsce więc czas pomyśleć o dojeździe. Zdarza się, że pomimo pozornie atrakcyjnej lokalizacji, sala szkoleniowa znajduje się w miejscu, do którego bardzo trudno dojechać.
Uwzględnijmy miejsca parkingowe, ewentualnie dostęp do komunikacji miejskiej. Sprawdźmy również, czy w wybranym terminie w okolicy, w której znajduje się nasza sala szkoleniowa, nie ma przewidzianych żadnych robót drogowych, maratonów, demonstracji, czy happeningów. Niespodzianki tego typu potrafią naprawdę skomplikować nasze plany.

 

Sala szkoleniowa i jej standard.

Wybraliśmy miejsce, sprawdziliśmy dojazd i miejsca parkingowe, czas obejrzeć oferty. Większe miasta oferują bogaty wachlarz możliwości, jeżeli chodzi o wynajem sal. Bujna oferta rynkowa jest niewątpliwie dla Klienta plusem, ale łatwo w takim gąszczu możliwości coś przeoczyć. Warto zatem przyjrzeć się szczegółom.
Celsjusze

Klimatyzacja sprawdza się w każdej porze roku – zdarzają się takie sale szkoleniowe, w których zimą temperatura potrafi wynosić 30 stopni Celsjusza. Nie chcielibyśmy prawdopodobnie, aby było nam tak gorąco.
Komfort pracy i przyswajania wiedzy jest bardzo istotny i raczej wolelibyśmy wyjść ze spotkania z przydatną wiedzą, a nie ze wspomnieniem dyskomfortu. Klimatyzacja powinna być nienaruszalnym standardem.

Dostęp do urządzeń

 

Nie każda sala szkoleniowa ma w standardzie dostęp do np. projektora, czy telewizora. Warto uważnie przeczytać wszystkie informacje, gdyż niektóre miejsca udostępniają urządzenia za dodatkową opłatą. Unikniemy wówczas nieporozumień i nieprzyjemności, zwłaszcza, kiedy planujemy wyświetlić chociażby prezentację, czy materiały video.
Bywają sale szkoleniowe, które działają wg idei „BYOD” (od skrótu Bring Your Own Device). Udostępniona zostaje sala szkoleniowa, dostęp do sieci i prąd, ale sami musimy zadbać o sprzęt.
Ustalmy jak te kwestie wyglądają w wybranym przez nas obiekcie.

 

Catering – czy spodziewać się kawy i ciastka?

 

Musimy przyznać, że spotkaliśmy się z różnymi szkołami – bywają miejsca, które w standardzie mają dostęp do napojów i małego poczęstunku, inne skupiają się tylko na udostępnieniu przestrzeni. Warto się upewnić, czy, wybrana przez nas, sala szkoleniowa ma w ofercie tego typu dodatki i jeżeli nie, to poprosić ewentualnie obsługę o przedstawienie dodatkowych opcji.

 

Bezobsługowa sala szkoleniowa – czy to dobry wybór?

Odpowiemy od razu, że nie; pomimo, iż tego typu sala szkoleniowa będzie prawdopodobnie nieco tańsza. Komplikacje, które mogą się pojawić w czasie naszego spotkania, mogą nam niezwykle utrudnić pracę. Toteż zawsze warto mieć możliwość zwrócenia się do osoby zarządzającej obiektem. Sytuacje, czy też problemy, które pojawiają się nagle, z reguły są do tzw. „szybkiego załatwienia”. Zdarza się, że trzeba np. zrestartować sieć, czy dostarczyć jakieś dodatkowe materiały, lub szybko zamówić kuriera. Obsługa administracyjna zawsze w takiej sytuacji pomoże i możemy w spokoju skupić się na naszym wydarzeniu.

Konkluzja

Sprawa jest prosta, kiedy będziemy pamiętali o tych kilku podstawowych rzeczach i odpowiednio wcześniej się przygotujemy.
Oczywiście serdecznie zapraszamy Państwa do wynajmu przestrzeni w naszej siedzibie. Mieścimy się w ścisłym centrum Warszawy. 3 minuty spacerkiem od słynnej warszawskiej Rotundy i każda sala szkoleniowa, którą oferujemy posiada wysoki standard oraz – co jest przecież bardzo ważne – szczycimy się przemiłą i pomocną obsługą.


27 listopada 2019
Tania sala w centrum

Płyn do mycia Ludwik, fajowe gitary, najdłuższe logo w Śródmieściu, Dia de Los Muertos,Węgrzy, socrealizm, koleje, to  właśnie ulica Wspólna między Kruczą, a Marszałkowską.

Ulica Wspólna to jedna z ciekawszych ulic Śródmieścia zaczynająca się 150 m przed ul. Kruczą i biegnąca na zachód do ulicy Tytusa Chałubińskiego. Dawno, dawno temu była drogą wśród pól uprawnych, biegnącą przez pola Kałęczyna, między morgami( włókami) Burkat (Burghardta) na południe i tzw. Włóką Szeroką po stronie północnej. Była więc wspólną drogą dla obu tych mórg. Właścicielami Włóki Szerokiej byli misjonarze, którzy po roku 1678 założyli tutaj folwark oraz wybudowali cegielnię. Ulica Wspólna otrzymała nazwę oficjalnie w 1770 dzięki pracy geometry Macieja Deutsch. Szerokość ulicy wynosiła 24 łokci (przeszło 14 m).

Ponieważ Wspólna to bardzo, ale to bardzo długa ulica, skoncentrujmy się na krótkim, ale jakże ciekawym odcinku między ulicami Kruczą i Marszałkowską.

Idąc od ulicy Kruczej w kierunku ulicy Marszałkowskiej mijamy, umiejscowione po prawej stronie, dwa gigantyczne gmachy urzędów państwowych.

 

ulica Wspólna Ministerstwo Rolnictwa

Ministerstwo Rolnictwa, mieszczące się pod adresem Wspólna 30, to monumentalny, socrealistyczny budynek wybudowany na początku lat 50. Kolumnady podpierają niebo, a znajdujący się wewnątrz ogród, miał w pierwotnym założeniu być polem uprawnym ze wzorcowymi uprawami warzyw. Budynek Ministerstwa, a zwłaszcza teren przed, jest miejscem, gdzie spotykają się np. protestujące grupy rolników.

Wspólna 32/46

Potężny gmach Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście. Nie każdy jednak wie, że właśnie w tym budynku, w okresie PRL, działała olbrzymia Centralna Składnica Harcerska. W słynnej witrynie kultowego sklepu Harcerz można było obejrzeć pokaźną makietą kolejową. Do tego „raju”, w czasach PRL, zjeżdżały tłumy ludzi z całej Polski.

Po lewej zaś

pod adresem Wspólna 25 znajdujemy siedzibę firmy Inco Veritas. Firma ta w roku 1964 opracowała formułę słynnego  płynu do mycia naczyń „Ludwik”. Ta dzielna Polska firma wciąż działa i produkuje także Azofoskę, pasty Buwi, Florit i wiele innych produktów.

 

Budynek z tablicą Wspólna 35, to jedna z nielicznych ocalałych po wojnie nieruchomości. Zaprojektował go znany architekt Franciszek Lilpop,  w latach 1910-1920. W tym właśnie miejscu, przez kilka lat, mieściła się siedziba partii braci Kaczyńskich –  Porozumienia Centrum.

ulica Wspólna 41 Lingua Nova

Lingua Nova Sp. z o.o.

Wspólna 41 to ostatni budynek w tej części ulicy Marszałkowskiej.  Znajduje się tam jeden z najdłuższych, bo biegnących aż przez 10 pięter, szyldów pionowych w Warszawie. Szyld należy do, założonej w roku 1991, Szkoły Języków Obcych i Agencji Tłumaczeń Lingua Nova, w której jest także możliwość wynajęcia sal szkoleniowych.

W tym kultowym budynku znajdował  się przez długie lata jeden z największych sklepów z gitarami Zbigniewa Hołdysa. W roku 2008, wraz z napisami „ This is the end”, sklep  zakończył działalność. Dzisiaj w tym miejscu swoją siedzibę ma założony w 1995 roku, Dom Maklerski BOŚ, który, jako pierwszy z domów maklerskich, zaoferował swoim klientom składanie zleceń przez Internet.

 

ulica Wspólna

Ulica Wspólna 41 to także miejsce, w którym przez 4 dekady (1972-2009) działał Instytut Węgierski w Warszawie.  Na przełomie stycznia i lutego 2020 roku otworzono restaurację „ The Mexican” . Wielkie czaszki – symbol Dia de Los Muertos czyli radosnego święta śmierci ( święta zmarłych) zdobią witryny restauracji.

I tak kończymy spacer po krótkim, ale jakże ciekawym odcinku ulicy Wspólnej.

 


9 listopada 2019
sale konferencyjne w Warszawie

Sale konferencyjne i technologia w nich stosowana stają się coraz bardziej zaawansowane. Przyjrzyjmy się jednemu z największych trendów i postępów technologicznych oraz ich wpływie na rynek wynajmu sal szkoleniowych. A mianowicie o zjawisku „BOYD”.

„BYOD” („Bring Your Own Device” – „Przynieś Własne Urządzenie”) zyskuje na popularność już nie tylko w miejscach pracy, ale także właśnie  przy wynajmie krótkoterminowym. Pozwala wynajmującym i pracownikom korzystać z własnych urządzeń osobistych, takich jak laptopy, tablety, smartfony, czy projektor multimedialny.

Zjawisko BYOD powstało dzięki pojawieniu się kilku czynników. Powszechność i rozwój urządzeń mobilnych, aplikacje do przetwarzania danych w chmurze, wielokanałowa komunikacja, nowe formy współpracy oraz wzrost popularności pracy zdalnej. Zjawiska te wpływają na zmianę postrzegania pracy, relacji, czasu oraz przestrzeni. Pojawiło się miejsce na myślenie, zawierające właśnie termin ”BYOD”. Termin ten po raz pierwszy został użyty przez firmę BroadVoice, która zajmuje się technologią VOIP w 2004r.

Źródeł powstania skrótu „BYOD” możemy szukać w przewrotnym poczuciu humoru osób pracujących z nowymi technologiami. Jest to tak naprawdę nawiązanie do wcześniej powstałego i niezwykle popularnego skrótu „BYOB”. „BYOB” to hasło towarzyszące ogłoszeniom raczej „zakrapianych” wydarzeń, użyte pierwszy raz w latach 70 XX wieku. Oznacza nic innego jak „przynieś własne piwo albo butelkę” (Bring Your Own Beer/Bottle).

„BYOD” wszedł do powszechnego użytku w 2009 roku, dzięki firmie Intel.

Kadra menedżerska dostrzegła wówczas tendencję wśród pracowników do dostarczania własnych smartfonów, tabletów i laptopów do pracy. „BYOD” jest postrzegany jako bardzo dobra opcja dla biznesu. Wyposażeni we własne, doskonale nam znane urządzenia, możemy zwiększyć własną efektywność oraz skrócić czas przygotowania np. konferencji, prezentacji, czy też innego działania.
Powracając do rynku wynajmów krótkoterminowych – sale konferencyjne na wynajem powinny mieć w standardzie tak zaprojektowaną architekturę, aby móc obsłużyć wszystkie nowoczesne urządzenia, z których korzystają wynajmujący. Niezależnie od ich marki i rodzaju wykorzystywanej technologii.
Coraz częściej bowiem wynajmujący przynoszą ze sobą własne urządzenia i rzeczywistość pokazuje, że „BYOD” jest już zjawiskiem powszechnym, a branża musi być na to przygotowana.

 

Wynajmując sale konferencyjne ważne jest, abyśmy wybrana przez nas przestrzeń posiadała co najmniej poniższe elementy architektury do obsługi technologii:

– Stabilne bezprzewodowe połączenie  typu „wi-fi” z Internetem

– Plug „n” Play zgodny z różnymi urządzeniami

– Wyświetlacz obsługujący połączenia HDMI

– Adaptery do konwersji sygnałów HDMI na USB, Micro USB itp.

– Możliwość obsługi plików audio/wideo w różnych formatach